Ruszył proces beatyfikacyjny matki, która oddała życie za nienarodzone dziecko.

Opublikowano: 2018-07-19 10:20:37 r.

Wikariusz generalny Rzymu kard. Angelo de Donatis podpisał dekret, związany z diecezjalnym etapem procesu beatyfikacyjnego Klary Corbelli Petrillo. 28-letnia Włoszka zmarła 13 czerwca 2012 r. z powodu choroby nowotworowej. Wcześniej zrezygnowała z leczenia, by ratować życie i zdrowie synka, którego narodzin oczekiwała.

Dokument podpisany przez kard. de Donatisa zaledwie 6 lat po śmierci Klary Corbelli Petrillo zezwala na rozpoczęcie gromadzenia dokumentacji niezbędnej dla diecezjalnego etapu procesu beatyfikacyjnego młodej Włoszki. Do oficjalnego rozpoczęcia tego etapu, potrzebna jest także aprobata – tzw. “nihil obstat” – watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

W opublikowanym dziś dokumencie wikariusz generalny Rzymu zachęca do dzielenia się dokumentacją związaną z życiem młodej Włoszki. “Przypominamy, że pod pojęciem pism, rozumiemy nie tylko dzieła drukowane, które skądinąd zostały już zgromadzone, ale też rękopisy, pamiętniki, listy i wszelkiego rodzaju prywatne pisma Służebnicy Bożej” – czytamy w dokumencie.

Klara Corbella urodziła się w Rzymie 9 stycznia 1984 r. Od dzieciństwa była osobą wierzącą, w wieku 5 lat zaczęła wraz z mamą uczestniczyć w spotkaniach wspólnoty Odnowy Charyzmatycznej. W wieku 18 lat, podczas wakacyjnego pobytu w Medziugorie, poznała swojego przyszłego męża, Enrico Petrillo. Po blisko sześcioletnim związku, naznaczonym także kryzysami i duchowym zwątpieniem, młodzi pobrali się w Asyżu 21 września 2008 r.

Wkrótce potem Klara zaszła w ciążę, jednak u dziecka zdiagnozowano tzw. bezmózgowie. Młodzi rodzice nie zdecydowali się na aborcję. Maria Grazia Letizia urodziła się 10 czerwca 2009 r. i zmarła niespełna godzinę po przyjściu na świat. Zaraz po urodzeniu zmarło także drugie dziecko pary, Dawid Jan, który urodził się 24 czerwca 2010 r. z poważnymi wadami wrodzonymi, m.in. brakiem nóg.

Wkrótce po pogrzebie chłopca, okazało się, że Klara i Enrico spodziewają się trzeciego dziecka. Zaledwie tydzień po potwierdzeniu ciąży, Klara zaczęła zmagać się z pierwszymi objawami choroby, która, choć początkowo przypominała aftę na języku, okazała się nowotworem, który zajął w dodatku część narządów głowy oraz szyi.

Młoda kobieta, pomimo niemożliwości przyjęcia pełnego znieczulenia, poddała się pierwszej, niezwykle bolesnej, części zabiegu usunięcia zmian nowotworowych. Drugą, dla dobra dziecka, postanowiła odłożyć na czas po porodzie. Chłopiec, nazwany jeszcze przed narodzinami imieniem Franciszek, urodził się zdrowy, 30 maja 2011 r., choć lekarze namawiali młodą matkę do wcześniejszego wywołania porodu. Cztery dni później Klara przeszła kolejny, niezwykle ciężki zabieg, jednak wkrótce po zabiegu okazało się, że komórki nowotworowe rozsiane są po całym organizmie kobiety, dla której nie ma już medycznego ratunku.

Klara Corbella Petrillo zmarła w opinii świętości 3 czerwca 2012 r. Jej pogrzeb, transmitowany w internecie oglądały tysiące osób na całym świecie, a uroczystość, która na prośbę zmarłej, była radosnym świętem życia koncelebrowało ponad 100 kapłanów, pod przewodnictwem kard. Agostino Valliniego. Do dziś grób Klary na rzymskim cmentarzu Verano, modląc się o łaski za jej wstawiennictwem.

www.ekai.pl