„Nowożytność mówi dużo o nowym człowieku, ale nie pyta o to, kim on jest i kim ma być, aby mógł być sobą. Zostawia ugorem jego człowieczeństwo, a troszczy się o coś, co sama wymyśla i sama nazywa człowiekiem” – powiedział prof. Stanisław Grygiel, filozof, specjalista w zakresie studiów nad rodziną, który 30 czerwca otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Uroczystość wręczenia doktoratu miała miejsce w Auli Schumana UKSW. Laudację wygłosił ks. prof. dr hab. Piotr Mazurkiewicz, który przypomniał drogę naukową laureata i podstawowe przesłania jego filozoficznych i społecznych badań.
Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski powiedział podczas uroczystości, że w dzisiejszym świecie profesor Grygiel daje nam wielkie przesłanie o człowieku, które wyrasta z jego osobistego doświadczenia myśli, ale przede wszystkim z serca i wiary. „Pan profesor jest kimś, kto związał swój los z Chrystusem, a nas wszystkich uczy jak rozumieć siebie przez Chrystusa i przez całe wielkie bogactwo europejskiej kultury” – zakończył metropolita.
Prof. Stanisław Grygiel w podziękowaniu powiedział, że odbiera ten tytuł jako głos wzywający do usilniejszego pielgrzymowania – na finiszu drogi życiowej – do prawdy, której pełnią jest Chrystus i w jakiś uczestniczący sposób każdy z nas. Zwrócił uwagę, że nowożytność mówi dużo o nowym człowieku, ale nie pyta o to, kim on jest i kim ma być, aby mógł być sobą. Zostawia ugorem jego człowieczeństwo, a troszczy się o coś, co sama wymyśla i sama nazywa człowiekiem.
Doktor honoris caus UKSW stwierdził, że nowożytna marksistowska mentalność przekształciła miłość i wolność najpierw w walkę klas, a następnie w walkę płci, od której ma nas uwolnić negacja dwóch fundamentalnych różnic (ontologicznej i seksualnej) i uzasadnione tą negacją prawo do wyboru płci dla siebie według modnych opinii. „Nie zdziwiłbym się, gdyby znalazł się jakiś teolog, który, uwiedziony przez tego rodzaju opinie, tłumaczyłby trynitarne życie w Bogu walką klas i płci” – dodał uczony.