Dobiega końca kampania „40 dni dla życia”

Opublikowano: 2018-11-06 09:18:24 r.

Dobiega końca jesienna odsłona kampanii ,,40 dni dla życia”. To czas szczególnej modlitwy przed ośrodkami aborcyjnymi. Oficjalnie wiadomo już o ponad 380 ocalonych dzieciach nienarodzonych.

Akcja ,,40 dni dla życia” odbywa się między innymi w ponad stu miejscach w Stanach Zjednoczonych i w kilku miastach w Kanadzie. Polega ona na nieustannej, trwającej całą dobę modlitwie przed ośrodkami aborcyjnymi. Uczestnicy akcji podejmują też post oraz przynoszą ze sobą plakaty antyaborcyjne. Modlitwa obejmuje dzieci zagrożone zabiciem, ich rodziców oraz pracowników centrów aborcyjnych. Chodzi o przemianę serca.

– To dar i przywilej prowadzić kampanię. Leży nam na sercu, by kobiety zobaczyły nadzieję i wybrały życie. Dużo kobiet, które idą do kliniki aborcyjnej, kiedy widzą naszą obecność, nasz uprzejmy uśmiech – wybierają życie – mówi Rachel ze stanu Georgia.

Akcja jest bardzo potrzebna – zaznaczył Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia.

– Kiedy obserwujemy liczbę aborcji w Stanach Zjednoczonych to przekracza ona milion dzieci każdego roku. Ten szczyt ilości aborcji był w latach 90. Od roku 2004, od kiedy istnieje inicjatywa „40 dni dla życia”, obserwujemy tendencję zniżkową. Każdego roku w Stanach Zjednoczonych dokonuje się coraz mnie aborcji. Teraz z powołaniem nowego sędziego Sądu Najwyższego Brett Kavanaugha sytuacja jest jeszcze ciekawsza, bo jest wielka szansa, że SN dokona przełomowej decyzji, która obali nieszczęsny wyrok Roe vs. Wade i życie ludzkie w Stanach Zjednoczonych będzie znowu chronione – powiedział Jakub Bałtroszewicz.

14 lat akcji to ponad 14 i pół tysiąc ocalonych dzieci, zamkniecie 96 centrów aborcyjnych i 177 osób, które porzuciły prace przy tzw. aborcji, wśród nich jest Ramona Trevino, była menager w Planned Parenthood.

– Co by było, gdybym nie spotkała uczestników kampanii, którzy stali pod moim miejscem pracy i nie poprosiła ich o modlitwę? Gdyby ich tam nie było, to ja nie byłam teraz tu, gdzie jestem. Dlatego musisz pamiętać, że twoja obecność tam jest konieczna – podkreśliła Ramona Trevino.

Ramona Trevino przeżyła nawrócenie i zrezygnowała w pracy u aborcyjnego giganta. W Stanach Zjednoczonych trwają też przygotowania do XLVI Marszu dla życia. Przejdzie on ulicami Waszyngtonu 18 stycznia 2019 r.

Zobacz: TV Trwam

www.radiomaryja.pl